Piekło Cloud Functions

Jeżeli interesuje was jak szybko przejdzie moda na functions w serverless, to pragnę uspokoić, że jeszcze masz kilka lat spokoju. Najpierw systemy obecnie budowane muszą urosnąć, stać się „legacy”, obrosnąć w tłuszczyk, przybrać na wadze a programiści dopisać kilka tysięcy funkcji. Dopiero wtedy przekonamy się na własnej skórze, że zarządzanie tysiącami funkcji, gdzie każda ma kilkanaście wersji, bo przecież każdy mikroserwis używa innej postaci i parametrów, jest zadaniem karkołomnym i potrzeba do niego sztabu ludzi.

Wtedy przyjdzie czas w którym piewcy jedynej słusznej prawdy, zwani ewangelistami lub specjalistami od chmury publicznej będą nauczać nas o nowoczesnym podejściu do inżynierii oprogramowania, o którym nie mieliśmy do tej pory pojęcia, ale będzie ono tak zjawiskowe, że popędzimy za nim jak ćmy do światła.

Lecz nie martw się, metodyki wytwarzania oprogramowania zataczają koło i śmiech historii, jaki rozlega się po zmianie nazwy SOA na mikroserwisy usłyszymy jeszcze nie jeden raz. I oto ten chichot rozlegnie się po tym, gdy po upadku functions odrodzi się ta technologia w kolejnym wcieleniu, ale za to w otoczeniu nowoczesnych narzędzi do zarządzania tysiącami wersji funkcji. Coś pokroju Kubernetes dla Dockera.

Odkryjemy wtedy nowe sposoby na zarządzanie funkcjami, ich wersjonowania i automatycznego orkiestrowania. A raczej zrobi to za nas sztuczna inteligencja. Niech się do czegoś przyda innego niż wykrywanie ludzkich twarzy na zdjęciach. Niech ulży naszym programistycznym cierpieniom i wspomoże nas w katalogowaniu i tworzeniu nowoczesnych systemów.

Sztuczna inteligencja bezproblemu poradzi sobie z dowolną ilością funkcji w naszym systemie serwerless. Może nawet będzie umiała sama napisać proste funkcje, które samodzielnie połączy w zestawy. Będzie to namiastka tego, co będzie mogło zastąpić programistę w przyszłości.

Zapewne w Silicon Valley powstał już startup tworzący narządzie do zarządzania funkcjami ze wsparciem sztucznej inteligencji. Ale o tym dowiemy się za kilka lat i będzie to dla nas objawieniem, jak mogliśmy do tej pory żyć bez tej automatyzacji. Jak mogliśmy, niczym dzikusy, samemu administrować tymi wszystkimi funkcjami skoro może zrobić to za nas automat sterowany AI.

Michał Szafrański
Programista - Architekt - Projektant Oprogramowania. Zainteresowania: Cloud Computing - Architectural Design Patterns - Google Cloud Platform. Miłośnik sprzętu i oprogramowania firmy Apple.

Comments are closed.